Kiedy przeszedłem na emeryturę, moja córka poprosiła mnie o moją kartę emerytalną i powiedziała, że bierze ją na miesiąc, dopóki jej koleżanka nie znajdzie pracy. Ale wtedy nawet nie sądziłem, że jest do tego zdolna.

Przez całe życie wychowywałam dzieci. Mój najstarszy syn zdecydował, że spróbuje pracować za granicą, wyjechał i udało mu się znaleźć tam pracę. Bardzo się z tego cieszyłam, więc takie same nadzieje wiązałam z moją córką. Ale po ukończeniu szkoły moja córka nie była zbyt chętna do pójścia na uniwersytet, mówiąc, że potrzebuje roku, aby zrobić sobie przerwę i przygotować się do studiów wyższych. W tamtym roku zaczęła spotykać się z chłopakiem i nie obchodziły jej studia. Tak więc temat studiów nigdy więcej się nie pojawił.

Wkrótce poślubiła tego chłopaka i zamieszkała z nim i swoją teściową. Ale ich życie rodzinne nie układało się. Bo facet lubił wychodzić, chodził na lewo i w ogóle nie chciał słyszeć o dzieciach. Po wielu kłótniach i skandalach córka od niego odeszła. Po rozwodzie córka miała trudny okres w życiu, bardzo się martwiła. Została bez męża, bez rodziny, bez pracy i bez wykształcenia. Zaproponowałam jej, żeby nauczyła się zawodu szwaczki, żeby jakoś zarabiać pieniądze. Ale moja córka znalazła łatwiejszy sposób na rozwiązanie wszystkich swoich problemów, zaczęła pić.

Przyprowadzałam do domu koleżanki, które były takie jak ja. Potem zaczęłam przyprowadzać do domu mężczyzn. Byłam już na emeryturze i moja córka poprosiła mnie o moją kartę emerytalną, mówiąc, że może ją pożyczyć na miesiąc, dopóki jej koleżanka nie znajdzie pracy. Ale minął rok, a córka nie chce mi oddać legitymacji, żyje z mojej renty, a ja muszę myć podłogi w aptece, żeby jeść. Synowi nic nie mówię. Wstydzę się za córkę przed nim, on myśli, że u nas wszystko w porządku. Boję się, że jak syn dowie się prawdy, to jego relacje z siostrą się pogorszą, a nie chcę więcej konfliktów w rodzinie.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *