Miałem 18 lat, a mój ojciec wyrzucił mnie z domu. Poszedłem do miasta, znalazłem pracę, wynająłem pokój. Wkrótce poznałem mojego przyszłego męża, a kilka lat później mieliśmy dzieci. Poradził, aby wznowić komunikację z rodzicami.
Zaprosiłem moich rodziców na przyjęcie urodzinowe, przybyli, wszystko było w porządku. Mój ojciec zaprosił mnie do naszego domu, ale po drodze… Moja rodzina nigdy nie wyróżniała się życzliwością i przyzwoitością, ale że moi rodzice mogą być do tego stopnia cyniczni – nie spodziewałem się. Mieliśmy troje dzieci w rodzinie, ale rodzice nie mieli ulubionych. Moim zdaniem nie lubili nas szczególnie.
Od najmłodszych lat byliśmy zmuszeni do pracy w ogrodzie, na podwórku i w stodole. Nie mieliśmy prawie żadnych przyjaciół, a także dzieciństwa. Gdy miałem osiemnaście lat, mój ojciec powiedział: < < Już dorosły. Idź i zapewnij sobie > >. Dali mi moje rzeczy i wysłali do miasta. Na szczęście moja matka włożyła do kieszeni trochę rusiny, którą z początku mogłem wytrzymać w mieście.
Wkrótce znalazłem pracę i wynająłem pokój od starszej kobiety. Naprawdę chciałem gdzieś pójść, zdobyć wykształcenie, ale nie miałem okazji. Więc pracowała jako zmywarka do naczyń. W mieście przyłapałem się na myśleniu, że nieznajomi traktują mnie lepiej niż krewnych. Wkrótce poznałem mojego przyszłego męża i zamieszkałem z nim. Poszedłem na kurs piekarza i zacząłem go zarabiać. Życie powoli się poprawiało.
Ale nie zapomniałem, jak traktowali mnie moi rodzice. Rodzice nie umieścili nikogo, kogo znali na ulicy po dorosłości. Od tamtej pory nie rozmawiałem z rodzicami. To prawda, że moja matka odwiedziła mnie kilka razy. Potajemnie, aby mój ojciec nie wiedział, ponieważ mnie obraził, mówią: Nie wysyłam mu prezentów na święta. Nie pomyślał, na czym będę żył, kiedy mnie wydali, i zażądał prezentów. Dziwni ludzie… Minęło kilka lat. Mój mąż i ja mieliśmy cudowne dzieci, a wraz z ich narodzinami moje skargi stopniowo mijały.
Mężczyzna nalegał również, aby w przeszłości opuścić przeszłość. Byłem gotowy, aby się zanurzyć, więc postanowiłem zaprosić moich rodziców na przyjęcie urodzinowe. Nic dziwnego, że przybyli, również z prezentami. Mieliśmy dobry dzień. Ojciec bawił się ze swoimi wnukami, nie mógł się od nich oderwać. Myślałem, że się zmienił.
Po wakacjach zaprosił mnie do naszego domu. Nie byłem tam od dawna, postanowiłem pójść i zabrać ze sobą dzieci. Po drodze mój ojciec zatrzymał się, powiedział, że muszę zapełnić samochód, i zażądał ode mnie rrosha. Byłem zaskoczony. Nie miałem przy sobie pieniędzy, bo byliśmy w samochodzie mojego ojca.
– Bez zrzędliwości, będziesz chodził. Nie jest już mały, ponieważ Naro dawał dzieciom. Myślałem, że przez nich zabiorę cię na darmowy prezent? Wysadził nas na torze i on i jego mama odjechali. Zrekrutowałem męża, żeby nas stamtąd zabrał. I od tego czasu na stałe straciłem chęć komunikowania się z rodzicami.