Jestem późnym dzieckiem. Moja matka urodziła mnie w wieku trzydziestu pięciu lat. Mój brat jest starszy ode mnie o 15 lat. Teraz moja matka ma siedemdziesiąt lat. Jest na emeryturze. Nie pamiętam mojego ojca. Zmarł, gdy miałem 2 lata. Moja matka wychowywała mnie sama, z pomocą babć, więc moje dzieciństwo nie było szczęśliwe.
Teraz mam własną rodzinę. Mam męża i syna. Mieszkamy w trzypokojowym mieszkaniu, które kupiła moja matka. Ona sama mieszka w jednopokojowym mieszkaniu. Moja matka nie ingeruje w nasze życie rodzinne. Odwiedza nas tylko w święta. Bardzo nie lubi mojego męża, ma trudną osobowość. Moja mama jest spokojną osobą, która nie lubi konfliktów.
Nigdy nie przychodzi z pustymi rękami, zawsze przynosi prezenty. Ale ostatnio zaczęła wydawać krocie i kupować drogie alkohole. Na urodziny mojego męża podarowała mu ładną, wysokiej jakości koszulkę.
Ale mojemu mężowi prezent się nie spodobał; zmarszczył brwi i powiedział, że skoro teściowa dała mu głupią rzecz, to on da jej taką samą 8 marca. “Co za powitanie, co za odpowiedź” – powiedział mężczyzna.
Zapytałem go, z czego jest niezadowolony i przypomniałem mu, że jego matka nigdy nie dawała mi prezentów. Ale nie mam o to pretensji, zawsze daję jej dobre prezenty. A on odpowiedział: “Lepiej nie dawać nic, niż dawać bezużyteczne rzeczy”. Zrobiło mi się żal mojej mamy. Mój mąż chyba zapomniał, że dzięki mojej mamie mieszkamy w przestronnym trzypokojowym mieszkaniu. Mogłaby wydawać te pieniądze do woli.
Ale moja teściowa zawsze potrzebuje pomocy i nigdy nie dała mi ani mojemu synowi niczego. Pokłóciłam się z mężem. Powiedział, że już nigdy do mnie nie wróci. Taki jest niewdzięczny. Złożyłam pozew o rozwód. Nic nie powiedziałem matce. Będzie się obwiniać, chociaż to wcale nie jest jej wina. To nie jej wina, że mój mąż nie potrafi być wdzięczny.