Kiedy Irina usłyszała, jak sąsiadka krzyczy, że jej córka Lera wróciła, ogarnęła ją fala uczuć. Lera zawsze była niekonwencjonalną dziewczyną, wolała zabawy chłopców od lalek i dorastała bez ojca, notorycznego kobieciarza, który prawdopodobnie miał wiele innych dzieci.
Po ukończeniu szkoły Lera poszła do pracy jako kucharka w ekspedycji geologicznej, kierując się chęcią ucieczki z błędnego koła ich małego miasteczka. Obiecała matce, że napisze, ale potem zniknęła bez śladu. Minęło 20 lat i nagle Lera powróciła.
Lera powiedziała matce, że jej życie było ciężkie, ze wszystkimi wyprawami, które musiała wykonać, nie pozostawiając czasu na spotkania towarzyskie.
Przyszła przedstawić Irinie Annę, swoją córkę, zrodzoną z krótkotrwałego związku z geologiem, który później ich opuścił. Lera myślała o pozostawieniu Anny w sierocińcu, ale nie mogła tego znieść i poprosiła Irinę, by ją przygarnęła.
Lera planowała wrócić do pracy jako kucharka na statku, obiecując wysyłać pieniądze do domu. Przez pierwsze 5 lat Lera wysyłała pieniądze, które Iryna oszczędzała, pocieszając się faktem, że jej córce nic się nie stało. Jednak w pewnym momencie pieniądze przestały przychodzić.
Po latach Hanna, która skończyła już szkołę, wyraziła chęć wyjazdu do centrum dzielnicy, ale zapewniła babcię, że zawsze chce być blisko.
Planowała pracować jako konduktorka na krótkich, lokalnych trasach. Hanna tak zrobiła i kiedy tylko miała wolny dzień, przychodziła do Iriny z prezentami. Pomimo emocjonalnych udręk z przeszłości, Irina znalazła teraz ukojenie w towarzystwie wnuczki, wdzięczna za jej obecność.