Pracowałem przez 15 lat we Włoszech, aby utrzymać moje dzieci. Oddawałam im wszystko, co zarobiłam i zawsze odmawiałam sobie, oszczędzając na wszystko. Mój mąż zmarł wcześnie i aby zapewnić dzieciom lepszą przyszłość, wyjechałam za granicę.
Zorganizowałam ślub dla syna i córki, kupiłam im po mieszkaniu, a sama cały czas mieszkałam w wynajmowanym. Dopiero rok temu było mnie stać na kupno mieszkania i jego remont.
Kiedy wróciłem do domu, moja córka przywitała mnie w taki sposób, że zastanawiałem się, czy to wszystko było tego warte ze względu na moje dzieci i czy powinienem tak bardzo się starać, aby je zadowolić. Reklamy Kiedy przyjechałem, dałem synowi i córce po 500 i przywiozłem im prezenty. Resztę pieniędzy postanowiłam wydać na siebie, ponieważ przez wszystkie lata pracy nie miałam ani chwili dla siebie. Od dawna marzyłam o wakacjach.
Kupiłem bilety do Turcji, zarezerwowałem pięciogwiazdkowy hotel all inclusive i zacząłem się pakować, aby w końcu odpocząć i zobaczyć świat. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. To była moja córka Valya. Nawet się nie przywitała, tylko od progu zaczęła mnie oskarżać: “Dokąd idziesz? Co za matka myśli tylko o sobie?” – krzyknęła Valya. – O czym ty mówisz?
Nie rozumiem. – Och, nie rozumiesz? Myślisz, że rzucisz nam te żałosne 500 euro i to wszystko? Teraz możesz iść i dobrze się bawić. “Myślałeś o mnie i moim bracie?” – Myślałem o tobie. Zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, żebyś niczego nie potrzebował. Zorganizowałem ślub, kupiłem mieszkania. Macie własne rodziny i są one wspaniałe. Może nadszedł czas, abyś nauczyła się dbać o siebie. – Inne matki mają dzieci, które dostają wszystko! Mama mojej przyjaciółki kupiła jej nowy samochód po powrocie, a co z tobą? Postanowiłaś wyrzucić pieniądze na wakacje
– Tak, myślę, że zasługuję na wakacje po tych wszystkich latach. Mam prawo zobaczyć świat. – Czego jeszcze nie widziałaś? Byłeś za granicą przez tyle lat! – No to jedź sam, tak jak ja. Spakuj walizki i jedź. Pracuj i zwiedzaj świat, jeśli masz energię i czas. – Myślisz tylko o sobie i nie dbasz o dzieci.
– Nie, myślałem o tobie przez całe życie i dawałem ci wszystko, a teraz widzę, że to wszystko na nic. Nie doceniasz tego. – Tak, zrobiłeś wiele. Zamierzam wyjść za mąż i żyć dla siebie, dla własnej satysfakcji. – To wszystko, czego potrzebujemy. Sprowadzisz mężczyznę do domu.
– Nie dla ciebie, dla mnie. Mam własne mieszkanie, więc przyprowadzę, kogo zechcę. – W takim tempie będziesz sama na starość. Jeśli twoje dzieci odmówią, a małżeństwo nie wypali, obcy ludzie będą płacić za twoje mieszkanie, a nie tylko za wodę.
Cóż, idź, jeśli interesujesz się tylko sobą. Moja córka trzasnęła drzwiami i wyszła. A ja nadal pakowałam się na wyjazd, postanawiając, że pojadę bez względu na wszystko i nie będę zwracać uwagi na wyrzuty moich dzieci. Nie tak je wychowałam. Czy naprawdę zasłużyłam na takie traktowanie?