Mam dwoje dorosłych dzieci i mam trudności z moim synem Romanem. Kiedy najstarsza – córka – osiedliła się i stworzyła własną rodzinę w innym kraju, Roman nie radził sobie zbyt dobrze.
Próbował znaleźć odpowiednie opcje, ale jak dotąd bez powodzenia. Niedawno zaczął pić dużo, a nawet zaprosił swoich pijanych przyjaciół do naszego domu, gdzie wchłonęli całe nasze jedzenie. Roman często narzeka na mnie, że nie ma żony i normalnych przyjaciół i współczuję mu.
Po ukończeniu studiów Roman nie chciał od razu wstąpić na uniwersytet i wkrótce poznał swoją przyszłą żonę Miroslavę. Walczyli jednak o związanie końca z końcem, a krewni Miroslavy wlali olej do ognia, krytykując Romana za niewystarczające zarobki na utrzymanie rodziny.
W końcu się rozwiedli i Roman wrócił do życia ze mną. Mieszkaliśmy razem, dopóki nie przeszedłem na emeryturę, a Roman poprosił o przyjęcie mojego świadectwa emerytalnego, obiecując, że zwróci go za miesiąc, kiedy znajdzie pracę.
Chociaż w końcu znalazł dobrą pracę, nigdy nie zwrócił mojego świadectwa emerytalnego. Twierdził, że potrzebuje pieniędzy bardziej niż ja, i zagroził, że przestanę się ze mną komunikować, jeśli nalegam na powrót.
Nie chcę o tym mówić mojej córce, ponieważ obawiam się, że przede wszystkim mnie obrazi za to, że tak długo ukrywam swoją sytuację.
Nie chcę też, aby moje dzieci walczyły między sobą o mnie. Utknąłem w błędnym kole i nie wiem, co robić. Myślę, że przez cały dzień, gdzie popełniłem błąd, wychowując Romana i jak stał się takim materialistą i egoistą?