Zdarzyło się to latem rok temu. Wiktoria stała w centrum handlowym, czekając na córkę. Miały dziś zaplanowany wypad na zakupy. Nagle mężczyzna z łysą głową i brzuszkiem podszedł za nią.
-Wiktoria?
-Adam, czy to naprawdę ty? – Wiktoria nie mogła rozpoznać tego łysego i nieco zaniedbanego mężczyzny w swoim niegdyś atrakcyjnym narzeczonym.
Wiktoria uśmiechnęła się przez ból, nie mogła zapomnieć, jak ją zdradził.
25 lat temu Wiktoria i Adam przygotowywali się do ślubu. Byli piękną parą, a ich szczęścia zazdrościło im wiele osób.
Nadszedł dzień ślubu. W domu Wiktorii panował świąteczny nastrój. Wszyscy byli zajęci dekorowaniem i gotowaniem. WiKtoria przygotowywała się do ślubu. Gdy wszyscy, łącznie z Adamem, czekali na pannę młodą, pod dom Wiktorii podjechał samochód, z którego wysiadł nieznajomy mężczyzna i zaczął wypytywać o Adana i powiedział, że tak naprawdę jest jego teściem.
Matka Wiktorii uznała to za głupi żart, więc i zapytała, czy się nie myli. Nieznajomy zapewnił ją, że wszystko się zgadza i że jego córka jest w ciąży z Adamem. Wiktoria prawie zemdlała, gdy zobaczyła dziewczynę z zaokrąglonym brzuchem.
Tymczasem Adam wsiadł do samochodu i odjechał.
-Więc Ala (tamta dziewczyna) urodziła dziewczynkę… ale nie zdrową…. Teraz cierpimy , wiesz, są problemy od urodzenia… i sprawy nie ułożyły się między Alą i mną. Nasze życie nas nie satysfakcjonuje- powiedział Adam.
-Cóż, to tylko twoja wina, że tak wygląda twoje życie – odpowiedziała Wiktoria, wzruszając ramionami i odchodząc z wysoko uniesioną głową.