Z mężem byliśmy naprawdę bardzo długo, znamy się jeszcze z czasów liceum. Moim rodzicom wybranek mojego serca od razu się spodobał. Wydawało mi się czasem nawet, że gdyby doszło między nami do jakiejś kłótni, to oni staną po jego stronie, a nie po mojej. Zreszta potem mi to mówili, że zięć jest cudowny, a ja jestem go niegodna. Jak w każdym małżeństwie i między nami dochodziło do kłótni i tak jak przeczuwałam – nawet, jeśli akurat to ja miałam rację, to i tak stali po jego stronie. Mówili, że robię z igły widły i że jestem histeryczką.
Kiedy brałam córkę pod pachę i chciałam po prostu przemyśleć sprawy, rodzice często nie wpuszczali mnie nawet do mieszkania. Tamtego wieczoru mężczyzna wrócił do domu trochę podpity. Był głodny i zażądał ode mnie kolacji. Odpowiedziałam, że nie zdążyłam jeszcze nic zrobić, bo miałam bardzo dużo innych obowiązków związanych m.in. z naszym dzieckiem.
Poza tym tego dnia wpadła do mnie przyjaciółka na pltoki – to jest jedyny dzień w tygodniu, kiedy możemy się spotkać, a ja mogę trochę odetchnąć, dlatego też nie stałam przy garnkach, kiedy mnie odwiedziła, przecież też mi się coś od życia należy.
Zrobił wtedy prawdziwą awanturę.
– To ja cały dzień pracuję, zarabiam, a Ty nawet nie możesz mi kolacji zrobić i jeszcze wydajesz moje ciężko zarobione pieniądze dla swojej przyjaciółki na kawkę?
To nie był już pierwszy raz i chyba w końcu o jeden raz za dużo, bo moja cierpliwość się po prostu skończyła. Byłam już zmęczona jego wybrykami, karaniem milczeniem albo wybuchami gniewu. Tym razem wygarnęłam mu wszystko i spakowałam rzeczy moje i córki. Nawet mnie nie powstrzymywał. Kiedy pakowałam się i ubierałam syna, zamówił jedzenie do domu i wygodnie ułożył się przed telewizorem. Wyszliśmy z domu, a on nawet nie zareagował, jakby go to nie obchodziło. Kiedy rodzice zobaczyli mnie z córką na progu ich domu, powiedzieli:
– Nie wpuścimy Cię, nie licz na nas. Poza tym Twój mąż ma rację, o rodzinę trzeba dbać, a nie plotkować sobie z koleżanką. Trzeba mieć w życiu priorytety – powiedziała matka.
– Też bym tak zrobił, tak nie powinna zachowywać się żona – dorzucił swoje zdanie ojciec.
Wróciłam do domu totalnie rozczarowana. Rodzice, którzy powinni być mi najbliższymi ludźmi, odwrócili się ode mnie w najtrudniejszym momencie.