Po narodzinach naszego syna mój mąż nagle ogłosił, że jest zmęczony życiem rodzinnym i po prostu odszedł. Pracowałam wtedy jako nauczycielka, moja pensja była bardzo niska i pomagała mi tylko mama. Na początku mój były mąż mieszkał z rodzicami, a potem wyjechał do Anglii. Został tam przez 20 lat i nigdy nie wysłał ani grosza. Ale jego rodzice, jakby czując się winni za syna, często zabierali wnuka na weekendy. “Nie pomagali mi finansowo, ale czasami dawali mi prezenty.
Po ukończeniu studiów mój syn wyjechał na studia za granicę, został tam przez dwa lata, dostał dobrą pracę i tam został. Teraz mieszka w Czechach, ożenił się i ma syna.
Czasami ich odwiedzam, aby pomóc synowej w opiece nad dzieckiem. W przeciwieństwie do swojego ojca, mój syn zrobił dla mnie prawie wszystko: zbudował dom, wyremontował go i podpisał akt notarialny. Wszystko szło dobrze, dopóki mój były mąż nie pojawił się kilka miesięcy temu.
W jakiś sposób dowiedział się, że mam dom i przyszedł do mnie z oświadczeniem, że ma w nim udział, ponieważ mieliśmy razem syna. Po jego wyglądzie zorientowałem się, że ma poważne problemy zdrowotne. Najprawdopodobniej potrzebuje pieniędzy i mieszkania, bo w domu rodziców nie ma już dla niego miejsca.
Teraz mam trudny dylemat: z jednej strony zapomniał o nas i przypomniał sobie dopiero wtedy, gdy potrzebował pomocy; z drugiej strony żal mi go jako człowieka.