Alpinista zaginął na Denali — trzy lata później znaleziono go w pozycji odwróconej do góry nogami, zamarzniętego w lodowej jaskini.

W czerwcu 2018 roku 36-letnia przewodniczka górska Arlina Brackarel wyruszyła na lodowiec Cahilna i obiecała wrócić za dwa dni.

Ostatni sygnał z jej lokalizatora satelitarnego zniknął w pobliżu bocznego strumienia.

Pogoda się pogorszyła i poszukiwania zostały wstrzymane.

Minęły 3 lata.

W lipcu 2021 roku glacjolodzy badający pęknięcia na krawędzi lodowca odkryli jaskinię z sklepieniem przejrzystym jak szkło.

W grubości lodu widoczna była ciemna postać wisząca do góry nogami.

Kiedy wyciągnęli blok, stało się to jasne.

Karabinki zamarzły w lodzie.

Lina [muzyka] została przecięta.

Plecak zniknął.

A aparat był zepsuty.

Na tylnej części głowy widoczna była głęboka rana.

Ciało nie spadło tam samoistnie.

Zostało tam umieszczone.

Tego dnia sprawa zaginięcia Arleny przestała dotyczyć gór.

Stało się to o kimś, kto wykorzystał zimno jako sejf.

W czerwcu 2018 roku pogoda na Alasce była zaskakująco łagodna.

W górach Denali oznaczało to tylko jedno.

Rozpoczął się sezon otwarty.

Po długiej zimie śnieg stopniał poniżej linii lodowej, a szczyt, który wspinacze nazywali po prostu górą, [muzyka] lśnił w słońcu jak wypolerowany kawałek szkła.

Tego ranka Arlina Brackar wyruszyła na samotną wspinaczkę.

Dla niej nie była to przygoda, ale raczej rutynowa praca.

W wieku 36 lat miała na swoim koncie kilkanaście samotnych wspinaczek i reputację najbardziej sumiennego przewodnika w Tokettna.

Arlina mieszkała w małym domku nad rzeką Susettna, gdzie przechowywała swój sprzęt, mapy i dzienniki tras.

Nigdy nie nazywała gór romantycznymi imionami, tylko numerami wysokości i współrzędnymi, zgodnie ze swoim zwyczajem dokładności.

W dniach poprzedzających wspinaczkę starannie przygotowała sprzęt, sprawdziła liny, przetestowała karabinki i wymieniła butle z gazem.

Jej przyjaciele wspominali później, że w ostatnich dniach swojego życia Arlina była spokojna i [muzyka] skupiona, jakby wybierała się do pracy.

Według Marka Tannera, jej kolegi i bliskiego przyjaciela, zadzwoniła do niego dzień wcześniej z bazy na lodowcu Cahilna.

Rozmowa nie trwała długo, ponieważ połączenie w tej okolicy było zawsze niestabilne.

Powiedziała, że warunki są doskonałe, wiatr ucichł i planuje wspiąć się do obozu pośredniego i spędzić tam noc.

To była ostatnia potwierdzona wiadomość od niej.

Kiedy minęły 48 godziny i nie było żadnego sygnału, Mark nie martwił się zbytnio.

W rejonie Denali było to częstym zjawiskiem.

Fronty burzowe i chmury często przerywają komunikację na kilka dni.

Jednak trzeciego dnia, kiedy kolejna prognoza ostrzegała przed zbliżającym się cyklonem, jego spokój ducha zniknął.

Według słów samego Tannera, właśnie wtedy poczuł, że coś jest nie tak.

Skontaktował się z Służbą Parków Narodowych.

Strażnik David Carter, który był wówczas odpowiedzialny za akcję poszukiwawczą, otrzymał wiadomość po południu.

Miał 53 lata i doświadczenie w dziesiątkach akcji ratowniczych, z których większość zakończyła się smutnym finałem.

Znał imię Ariny Braracknel, profesjonalistki, zdyscyplinowanej i niechętnej do podejmowania ryzyka.

Kiedy więc zgłoszono jej zaginięcie, Carter natychmiast postanowił podjąć szybkie działania.

Następnego ranka wystartował helikopter z dwoma strażnikami i wolontariuszem z lokalnego przewodnika.

Poszukiwania rozpoczęły się w okolicy obozu Cahilna, gdzie według danych z lokalizatora GPS Ariny przebywała ona po raz ostatni.

Z powietrza okolica wyglądała znajomo.

Biały samolot popękany ciemnymi smugami lodu, ślady starych korzeni pozostawione przez buty i narty.

Trzeciego dnia operacji natknęli się na jej obóz.

Według oficjalnego raportu służb parku, obóz był pięknie utrzymany.

Namiot był nienaruszony, a sprzęt ułożony w sposób uporządkowany.

Palnik, butla, zapasowa lina i apteczka pierwszej pomocy.

Było wystarczająco dużo jedzenia na kilka dni.

Nie było śladów walki, zwierząt ani lawin.

Obiecała, że skontaktuje się za dwa dni.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *