Córka nie zaprosiła ojca na swój ślub mimo tego, iż sam wychowywał ją, jak i jej młodszego brata. Starał się dać swoim dzieciom to, co najlepsze. Dzięki jemu wysiłkowi mogła studiować, otrzymała od ojca mieszkanie i zawsze mogła liczyć na jego pomoc i wsparcie. Pomimo tego i tak nie został zaproszony na jeden z najważniejszych dni w życiu jego córki.
Córka nie znała za bardzo swojej matki – porzuciła rodzinę, kiedy jej brat miał rok, a ona 3 latka. To jednak ją zaprosiła na ślub, a nie ojca. To, że nigdy wcześniej się nią oraz jej bratem nie interesowała, nie płaciła alimentów i w ogóle nie była obecna w jej życiu, nie przeszkodziło w tym, aby była jednym z najważniejszych gości.
Matka podróżowała po świecie, raczej nie pracowała, bo zwykle była na utrzymaniu swoich kochanków. W zasadzie przez większość życia nie miała kontaktu z dziećmi. Kobieta do rodzinnego miasta wróciła wtedy, kiedy jej dzieci były już dorosłe.
Matka miała wielu kochanków i partnerów. Tym razem na ślubie zjawiła się ze swoim piętnastym z kolei “narzeczonym”. Przyprowadziła na tę ważną uroczystość także wszystkie swoje dzieci z poprzednich związków, a była ich siódemka. W tym wszystkim zapomniała tylko o dobrym ojcu. Brat dziewczyny postanowił nie pojawić się na ślubie siostry, tym samym pokazując swoją solidarność z ojcem.
Być może matka powiedziała dziewczynie, aby nie zapraszała na ślub swojego ojca, a ona na to przystała, to nie jest prawdziwą córką!
A może to Pan młody? Może nie lubi przyszłego teścia i po prostu nie chciał go widzieć w tak ważnym dniu?
Dziewczyna miała nadzieję, że wraz z narzeczonymi samodzielnie poradzą sobie z wyprawieniem wesela, jednak się przeliczyli. Nierozsądnie zarządzali finansami i wcześniej kupili sobie nowy samochód, przez co niestety zabrakło im pieniędzy. Wtedy zwróciła się do ojca o pomoc.
Dziewczyna łaskawie dała nawet możliwość ojcu wybrać: albo zapłaci za jej suknię, albo za przyjęcie weselne. Ojciec zgodził się na opłacenie przyjęcia, ale postawił warunek. Powiedział, że zapłaci tylko za gości z jego strony.
Ze strony ojca było tylko około 15 gości ze 120. Ojciec zapłacił za swoich rodziców, bliskie ciotki oraz za kilku wujków, a pan młody niech zapłaci za własną rodzinę. Dlaczego niby miałby płacić za wszystkich?
To był ostatni raz, kiedy ojciec widział swoją córkę, ponieważ ta go już nie odwiedza, ani nawet nie odbiera od niego telefonów.
Ślub miał miejsce tydzień temu – wszyscy goście świetnie się na nim bawili, a ojciec dziewczyny spędził ten wieczór smutny i zawiedziony…