Nie byłem wielkim fanem mojej synowej i od samego początku nie akceptowałem jej obecności. Jednak wydarzyło się wiele rzeczy, które skłoniły mnie do refleksji nad moim postępowaniem. Jak mówi przysłowie, ciesz się tym, co masz, bo zawsze może być gorzej.
Mam dwoje dzieci – córkę i syna. Córka wyszła za mąż i przyprowadziła zięcia do naszego domu. Radzą sobie sami, ale staram się pomagać im finansowo. Pracuję we Włoszech już od 20 lat, wyjechałem, gdy moje dzieci jeszcze chodziły do szkoły, zostawiłem je wraz z żoną u mojej matki. Dzieci wyrosły i założyły własne rodziny. Mam dobrego zięcia i nie martwię się o moją kochaną córeczkę. Nie żałuję im niczego, przesyłam tyle, ile potrzebują, a oni zbudowali tak piękny dom, że nawet się tego nie spodziewałem.
Syn postanowił zamieszkać u teściów i zajął się tam gospodarstwem, ponieważ jego żona jest jedynaczką. Nie miałem ochoty mu pomagać, bo u teściów nie miał prawa do niczego, a inwestowanie w cudze nie było w moim stylu. Jednak syn zaczął płakać, że wszystko idzie dla siostry, a o nim zapomniałem i żałuję mu pieniędzy. W końcu zacząłem mu pomagać finansowo, choć wiedziałem, że to nie jest dobre. I wszystko zaczęło się komplikować, kiedy zainwestowałem sporą sumę pieniędzy w dom, który budował na działce swoich teściów. Nagle okazało się, że syn z żoną zdecydowali się na separację. Co miałem robić? Burzyć ściany? Przecież oni za moje pieniądze zbudowali swój dom!
Wtedy nie wpadłem na pomysł, żeby wrócić do Polski i szybko starać się ich pogodzić, zanim wszystko pójdzie za daleko. Teraz bardzo żałuję. Synowa nic mi nie oddała, powiedziała, że wychowuje dziecko, mojego wnuka, więc nie powinienem być tak roszczeniowy, tylko cieszyć się, że zapewniłem mojemu wnukowi odpowiednie warunki do życia.
A potem było jeszcze lepiej! Mój syn znalazł sobie partnerkę, która jest rozwiedziona i ma dwójkę dzieci, a do tego nigdzie nie pracuje. Mówi, że chce oficjalnie się z nią związać, a ja jestem przeciwny! Syn poprosił, żebym dał mu pieniądze na samochód, mówiąc, że nie chce zaczynać nowego związku z pustymi rękoma.
Co mam teraz robić? Jeden problem za drugim, ręce mi opadają od tego wszystkiego.
