Światosław często rozpraszał się podczas rozmów z żoną, zadając to samo pytanie trzy razy. Po ponad 30 latach pod jednym dachem uważał, że jego żona nie może powiedzieć nic ważnego ani go zaskoczyć. Zawsze czuł się od niej lepszy i nie wahał się zwracać uwagi na inne kobiety, nie dbając o to, czy jego żona Vasilisa o tym wie, czy nie. Dla niego była tylko gospodynią domową i nianią. Światosław uważał, że miejsce kobiety jest w kuchni i przy dzieciach, a każda inna rola jest tylko na pokaz.
Przypisywał sobie zasługi za “nauczenie” Vasylysy, która początkowo nie potrafiła ugotować nawet prostych potraw, a teraz przodowała w pieczeniu. Slava odrzucał wszelkie jej opinie, wierząc, że kobieta powinna zajmować się tylko gotowaniem i pracami domowymi. On sam rzadko zajmował się domem, uważając swoją pracę za dość męczącą. Dlatego, kiedy Vasilisa wyszła pewnego wieczoru, nie zwrócił na to uwagi, myśląc, że wyszła w innej błahej sprawie. Nadal zajmował się swoimi sprawami, nie zwracając uwagi na jej nieobecność. Następnego ranka Światosław był zaskoczony nieobecnością żony i początkowo myślał, że poszła rano na zakupy. Nieobecność była niezwykła,
Vasilisa zawsze najpierw robiła śniadanie. W miarę upływu dnia nieobecność żony zaczęła go niepokoić. Slava nie mógł się z nią skontaktować: ani jego dzieci, ani teściowa nie wiedzieli, gdzie przebywa. Myślał o pójściu na policję, ale nagle zdał sobie sprawę, że nie ma ani aktualnego zdjęcia żony, ani nawet jasnego opisu jej wyglądu. Dopiero gdy był bardzo głodny, a córka odmówiła mu gotowania, zauważył zaadreso Vasilisa zawsze najpierw robiła śniadanie. W miarę u waną do niego kopertę. W środku znajdowała się jasna wiadomość: Vasilisa opuściła go na zawsze. Dopiero teraz mężczyzna zdał sobie sprawę, do czego doprowadziło jego zaniedbanie i postawa. Oto był rezultat jego tak zwanego “treningu”.